Strona z wpisami

Nie działa partycja recovery. ASUS.

Bardzo cenna porada dla każdego, kto kupił laptopa ASUS z zainstalowanym Windows 8 i partycją recovery.

Prawdopodobnie w wyniku aktualizacji W8 do W8.1 zmnienia się rozkład partycji i ich parametry. W wyniku tego, podczas próby Odświeżenia lub ponownego zainstalowania systemu, otrzymujemy komunikat o braku partycji ze środowiskiem uruchomieniowym recovery. No i mamy problem. Partycje ze środowiskiem oraz obrazem recovery są na dysku (chyba że zostały usunięte w wyniku działań użytkownika, mówimy o sytuacji zmian wprowadzonych przez aktualizację W8.1) ale nie są aktywne.

Są dwie drogi.

Pierwsza skomplikowana, polegająca na zmianie atrybutów partycji po przez wiersz poleceń i narzędzie DiskPart. W moim przypadku okazało się nieskuteczna.

Druga bardzo prosta, przy pomocy narzędzia ASUS Backtracker (http://www.asus.com/pl/support/FAQ/1008641/). Ściągamy plik ze strony Asusa, rozpakowujemy i instalujemy. Następnie uruchamiamy program. W tym miejscu przygotowujemy nośnik USB o pojemności minimum 16GB, który zostanie sformatowany przez nasz program w celu przygotowania nośnika recovery. Na pierwszym ekranie wybieramy jedyną dostępną opcję „Get Started”. Na drugim ekranie wybieramy pierwszą opcję tj. „Back up the factory recovery image” i klikamy „START”. Program poprosi o podłączenie i wybranie napędu USB na którym zostanie stworzony nośnik recovery. Akceptujemy wybrany nośnik i klikamy „Start”. Po niecałej godzinie mamy nośnik USB z recoverką naszego Asusa.

W tym miejscu ostrzegam, po wystartowaniu komputera z klawiszem F9 i wybraniu opcji wykorzystania nośnika zewnętrznego DVD/USB, program backtracker zapyta tylko czy chcemy wystartować. Nie będzie pytał o żadne opcje, więc wszystkie dane z dysku zostaną skasowane – oba dyski C:\ i D:\ będą czyste.

Po zakończeniu przywracania mamy świeży system z dodatkami od ASUS jak zaraz po pierwszym uruchomieniu po powrocie ze sklepu. Potrzeba więc przywrócić wcześniej zgrane dane i najważniejsze zainstalować masę aktualizacji dzięki którym, będziemy mogli pobrać ze Sklepu W8.1

Dobrze, że chociaż w ten sposób można odzyskać dane recovery, bo płyt nie było, a nośnik recovery od autoryzowanego serwisu Asus kosztuje sporo.

Posted on

Odzyskanie danych jest drogie. Robisz backup?

Co tydzień, trafiają do serwisu przypadki uszkodzenia dysku twardego lub co się z tym wiąże, utraty danych. Jest mi ciężko tłumaczyć, że nie mam możliwości odzyskać tych danych, a jedynie laboratorium odzyskiwania danych, jest w stanie pomóc.

Każdemu wydaję się, że musi odzyskać wszystko, że nie da rady dalej żyć, bez swoich plików. Jak kubeł zimnej wody, racjonalizuje myślenie cena usługi odzyskiwania przez profesjonalne laboratorium. Jest to kwota od 1,5 do 2,5 tyś złotych. Wiele osób rezygnuje w tym momencie, stwierdzając że da rade odbudować swoje dane z kopi zapasowych i innych urządzeń lub że przeżyje bez tych danych.  Jednak rodzice którzy stracili zdjęcia swoich dzieci lub firmy, które w skrzynce mailowej mają potwierdzenia zamówień lub istotne załączniki, decydują się z braku wyboru lub wartości plików. Cóż, dobrze że jest taka możliwość, że można coś jeszcze zrobić. Trzeba zapłacić żeby pamiętać na przyszłość jak cenne są nasze pliki.

Ostatnio trafiła do nas studentka architektury, która po wyłączeniu komputera i jego ponownym uruchomieniu zastała komputer w stanie fabrycznym tzn. jak nowy, bez żadnych danych. Nie wiem jak do tego doszło, podejrzewam że klientka, niechcący włączyła odzyskiwanie z partycji recovery i odświeżyła swój komputer do stanu nowości. Z jednej strony dla studenta 2 000 złotych to kupa forsy. Z drugiej, bez plików z Moje Dokumenty nie zaliczy studiów.

Zrobiło się nam szkoda, naszej klientki i postanowiliśmy zrobić co się da własnymi siłami, zanim skorzystamy z pomocy, naszego zaprzyjaźnionego laboratorium. W przypadku uszkodzenia nośnika, czyli dysku twardego, nawet byśmy nie próbowali ale to tylko skasowanie danych ewentualnie nadpisanie, czyli te pliki wciąż są na dysku. Przy pomocy specjalistycznego oprogramowania, przez dwa dni skanowania i odzyskiwania udało się odnaleźć wskazane przez klientkę pliki i je zapisać w bezpiecznym miejscu. Skończyło się na 200 złotych i dużym strachu. Ta klientka miała sporo szczęścia.

Ta historia powinien dać Ci do myślenia, że Twoja praca dyplomowa, praca naukowa, praca zawodowa, kontakty, wiadomości, cenne zdjęcia i inne pliki, mogą zniknąć. Może uszkodzić Ci się dysk, możesz mieć włamanie i stracić komputer, możesz mieć pożar albo po prostu możesz przez nieuwagę usunąć jakiś folder. A przecież pliki czyli dane, wystarczy skopiować i już masz kopię bezpieczeństwa.

Wystarczy posiadać drugi nośnik: pendrive, karta SD, dysk zewnętrzny, dysk sieciowy lub drugi komputer. Można też skorzystać z chmury: dropbox, dysk google lub skydrive.

Posted on

Ważne dla użytkowników Windows XP.

Mnóstwo jest teorii i opinii na temat optymalnego użytkowania baterii. Zebrałem wiadomości z kilku źródeł, zarówno tych, mówiących że nie ma sensu wyjmować baterii, jak i tych, które przekonują, że warto wyjmować akumulator, gdy notebook pracuje stacjonarnie, podłączony cały czas pod zasilacz. Oto jakie są fakty. I co można na ich podstawie poradzić. Na zakończenie 3 dobre rady.

Jeśli zdecydujemy się na wyjmowanie baterii, podczas pracy na zasilaczu to najlepiej żeby, co jakiś czas, rozładowywać baterię do 10%, a następnie naładować na 100%, w jednym ciągu. W jednym ciągu oznacza, bez przerywania, czyli rozładowując laptopa, nie podłączamy zasilacza ani na sekundę, natomiast ładując, nie przerywamy ani na sekundę.

Bateria traci pojemność wraz z upływem czasu i nie ma na to rady. Jedyne co można zrobić, to przechowując baterię po za laptopem, utrzymywać poziom naładowania na około 40% oraz dbać o temperaturę, najlepsza jest pokojowa lub niższa. Niektórzy twierdzą że 0 stopni to optimum, inni że to za mało. Myślę że 10 stopni pogodzi jednych i drugich. Sam zauważyłem spadek pojemności baterii zimą, wiec uważam że 10 stopni, będzie lepsze.

Większość z nas, będzie jednak trzymało baterię w laptopie. Ma to pewne uzasadnienia.

Pomijam konstrukcje, które bez baterii, tracą stabilność i chwieją się na biurku. Niektóre laptopy, dzięki baterii mają sztywniejszą obudowę, co zapobiega wyginaniu płyty głównej i jej uszkodzeniu. Ponadto na baterii znajdują się często nóżki, unoszące spód laptopa, kilka milimetrów, ponad powierzchnię blatu. Ma to wpływ na lepsze chłodzenie. To tyle, jeśli chodzi o mechaniczne właściwości baterii w Twoim laptopie.

Teoretycznie jeśli bateria naładuje się na 100% jest odcinana, od źródła zasilania i jedynie co kilka chwil komputer sprawdza jej poziom naładowania, temperaturę i inne dane. To tak jakbyś trzymał baterię wyjętą z laptopa – tak twierdzą zwolennicy trzymania  baterii w laptopie. W praktyce, zwłaszcza w starszych maszynach, bateria po pełnym naładowaniu, jest rozładowywana i doładowywana, co zwiększa paramter “ilość cykli ładowania”. W elektronice baterii jest układ, który zlicza te cykle i jeśli osiągnie zaprogramowaną wartość, wyłącza baterię.

Bateria zachowuje więcej ze swojej pojemności jeśli jest przechowywana z poziomem naładowania około 40%, a nie 100%. Jest to pierwszy argument za wyjmowaniem baterii.

Bateria preferuje niższe temperatury od wyższych. Nie wiem jaka jest temperatura twojego laptopa ale wydaje mi się, że na półce czy biurku, jest niższa od tej, jaka panuje w obudowie laptopa. Jest to drugi argument za wyjmowaniem baterii, choć może nie mieć uzasadnienia, w przypadku dobrze zaprojektowanych laptopów z wydajnym układem chłodzenia.

Podsumowując bateria zachowa dłużej pojemność prawidłowo przechowywana, po za laptopem. Jednak czy dla 5-10% straty pojemności baterii, w skali roku, warto bawić się w wyjmowanie baterii? To pozostawiam każdemu do przemyślenia. Na pewno każdemu przyda się podstawka chłodząca pod laptopa, dzięki czemu obniży temperaturę pracy baterii.

Na zakończenie dobre rady.

#1

jeśli używasz baterii w laptopie i masz ją w kółko naładowaną na 100%, pamiętaj żeby raz na jakiś czas rozładować ją i naładować na 100%.

#2

Jeśli przechowujesz baterię po za laptopem, nie pozwól aby była rozładowana. Optymalny poziom to 40% naładowania.

#3

Nie dopuszczaj do sytuacji, gdy układ chłodzenia jest tak brudny, że komputer parzy. Wysoka temperatura skraca żywotność akumulatorów w notebookach.

Posted on

Jak dbać o baterię w laptopie.

Mnóstwo jest teorii i opinii na temat optymalnego użytkowania baterii. Zebrałem wiadomości z kilku źródeł, zarówno tych, mówiących że nie ma sensu wyjmować baterii, jak i tych, które przekonują, że warto wyjmować akumulator, gdy notebook pracuje stacjonarnie, podłączony cały czas pod zasilacz. Oto jakie są fakty. I co można na ich podstawie poradzić. Na zakończenie 3 dobre rady.

Jeśli zdecydujemy się na wyjmowanie baterii, podczas pracy na zasilaczu to najlepiej żeby, co jakiś czas, rozładowywać baterię do 10%, a następnie naładować na 100%, w jednym ciągu. W jednym ciągu oznacza, bez przerywania, czyli rozładowując laptopa, nie podłączamy zasilacza ani na sekundę, natomiast ładując, nie przerywamy ani na sekundę.

Bateria traci pojemność wraz z upływem czasu i nie ma na to rady. Jedyne co można zrobić, to przechowując baterię po za laptopem, utrzymywać poziom naładowania na około 40% oraz dbać o temperaturę, najlepsza jest pokojowa lub niższa. Niektórzy twierdzą że 0 stopni to optimum, inni że to za mało. Myślę że 10 stopni pogodzi jednych i drugich. Sam zauważyłem spadek pojemności baterii zimą, wiec uważam że 10 stopni, będzie lepsze.

Większość z nas, będzie jednak trzymało baterię w laptopie. Ma to pewne uzasadnienia.

Pomijam konstrukcje, które bez baterii, tracą stabilność i chwieją się na biurku. Niektóre laptopy, dzięki baterii mają sztywniejszą obudowę, co zapobiega wyginaniu płyty głównej i jej uszkodzeniu. Ponadto na baterii znajdują się często nóżki, unoszące spód laptopa, kilka milimetrów, ponad powierzchnię blatu. Ma to wpływ na lepsze chłodzenie. To tyle, jeśli chodzi o mechaniczne właściwości baterii w Twoim laptopie.

Teoretycznie jeśli bateria naładuje się na 100% jest odcinana, od źródła zasilania i jedynie co kilka chwil komputer sprawdza jej poziom naładowania, temperaturę i inne dane. To tak jakbyś trzymał baterię wyjętą z laptopa – tak twierdzą zwolennicy trzymania  baterii w laptopie. W praktyce, zwłaszcza w starszych maszynach, bateria po pełnym naładowaniu, jest rozładowywana i doładowywana, co zwiększa paramter “ilość cykli ładowania”. W elektronice baterii jest układ, który zlicza te cykle i jeśli osiągnie zaprogramowaną wartość, wyłącza baterię.

Bateria zachowuje więcej ze swojej pojemności jeśli jest przechowywana z poziomem naładowania około 40%, a nie 100%. Jest to pierwszy argument za wyjmowaniem baterii.

Bateria preferuje niższe temperatury od wyższych. Nie wiem jaka jest temperatura twojego laptopa ale wydaje mi się, że na półce czy biurku, jest niższa od tej, jaka panuje w obudowie laptopa. Jest to drugi argument za wyjmowaniem baterii, choć może nie mieć uzasadnienia, w przypadku dobrze zaprojektowanych laptopów z wydajnym układem chłodzenia.

Podsumowując bateria zachowa dłużej pojemność prawidłowo przechowywana, po za laptopem. Jednak czy dla 5-10% straty pojemności baterii, w skali roku, warto bawić się w wyjmowanie baterii? To pozostawiam każdemu do przemyślenia. Na pewno każdemu przyda się podstawka chłodząca pod laptopa, dzięki czemu obniży temperaturę pracy baterii.

Na zakończenie dobre rady.

#1

jeśli używasz baterii w laptopie i masz ją w kółko naładowaną na 100%, pamiętaj żeby raz na jakiś czas rozładować ją i naładować na 100%.

#2

Jeśli przechowujesz baterię po za laptopem, nie pozwól aby była rozładowana. Optymalny poziom to 40% naładowania.

#3

Nie dopuszczaj do sytuacji, gdy układ chłodzenia jest tak brudny, że komputer parzy. Wysoka temperatura skraca żywotność akumulatorów w notebookach.

Posted on